Przejdź do treści
Strona główna » Obiekty » Portret Izabeli Branickiej

Portret Izabeli Branickiej

ANTONI TALLMANN, PORTRET IZABELI Z PONIATOWSKICH BRANICKIEJ, data powstania: 1749-1750, Parafia Rzymskokatolicka pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej w Tykocinie

Obraz czasowo eksponowany w muzeum w Loży Patronackiej

Obraz przedstawiający 18-letnią Izabelę z Poniatowskich powstał wkrótce po jej ślubie z ponad 40 lat starszym Janem Klemensem Branickim. Autor portretu, Czech Antoni Tallmann, kierował się przy pracy licznymi wskazówkami, zarówno modelki, jak i jej męża. Zgodnie z życzeniem zamawiającego obraz Branickiego, do wykonania stojącej na stoliku wazy z kwiatami zatrudniono innego artystę, nazwiskiem Hoese [czyt. Heze], specjalizującego się w malowaniu martwych natur.

Panna młoda należała do najlepiej wykształconych kobiet swoich czasów. Wspólnie z mężem zajmowała się fundacjami artystycznymi w jego rozległych dobrach, patronowała licznym przedsięwzięciom edukacyjnym, wspierała rozwój medycyny. W ciągu swojego życia zgromadziła bogatą bibliotekę. Po śmierci króla Augusta III Sasa kandydatami do korony Rzeczypospolitej byli mąż i brat Izabeli. W trudnym okresie elekcji i w czasie uroczystości koronacyjnych Stanisława Augusta Poniatowskiego Branicka wykazała się dużym taktem, zachowując lojalność wobec męża, utrzymując jednocześnie bliskie więzy łączące ją z rodziną.

Po śmierci Jana Klemensa Branickiego Izabela poślubiła jego byłego podkomendnego Andrzeja Mokronowskiego, którego od lat darzyła wielkim uczuciem. Małżeństwa tego nie ogłoszono oficjalnie, gdyż wiązałoby się to z utratą przywilejów majątkowych, należnych wdowie po bezdzietnym hetmanie. Dla większości jednak nowy związek królewskiej siostry nie był tajemnicą. Wśród drogich Izabeli przedmiotów, które ukryto w jej epitafium, znalazły się miniatury z wizerunkami ojca zmarłej i jej drugiego męża, pierścień z inicjałami Stanisława Augusta oraz pukle włosów Józefa Poniatowskiego i króla. Zabrakło pamiątki po Janie Klemensie Branickim. Zaaranżowane ze względów politycznych i trwające ponad dwadzieścia lat pierwsze małżeństwo musiała Izabela traktować jako sumiennie wypełniony obowiązek wobec rodziny, nie znalazło ono bowiem trwałego miejsca w jej sercu.

Źródło: http://koscioltykocin.pl/strona41/

Skip to content